Loading...
Aktualnosci
14/10/2008

Gasić trzeba spory i starać się o zgodę dopóki to jest możliwe



    14 października 2008 r. Paweł Kowal był gościem "Poranneku
    Radia TOK FM".

Zapraszamy do lektury!

Igor Janke: Kiedy obserwuje pan walkę Julii Tymoszenko z Wiktorem Juszczenko a potem walkę Lecha Kaczyńskiego z Donaldem Tuskiem, widzi pan jakieś podobieństwa?

Paweł Kowal
: Z analogiami to zawsze jest tak, że można się pomyślić, ale zaciekłość naszego premiera przypomina panią premier na Ukrainie, ale myślę, że ona potrafi być bezkonkurencyjnie zdecydowana w walce politycznej.

Igor Janke: A nasz premier nie jest zdecydowany?
Paweł Kowal: Też jest, ale nie ciągnijmy tego porównania.
Igor Janke: Jak to będzie w Brukseli? Lech Kaczyński będzie się wpychał przez drzwi, a Donald Tusk podstawi mu nogę? Pytam żartobliwie, ale to poważny problem.

Paweł Kowal: Mam kłopot z tym frywolnym tonem. Po pierwsze, jest tu spór konstytucyjny. Czy on jest kompetnecyjny, trudno powiedzieć. Nie ma żadnych różnic programowych, jeśli o te sprawy, które załatwia się na szczycie. Tam, gdzie premier i rząd z prezydentem współdziałali, Polska odnosiła sukcesy i później to chwalono. Teraz coś się zmieniło, są jakieś powody, dla których rząd nie chce żeby prezydent uczestniczył w szczycie.

Igor Janke: A jakie to są powody?

Paweł Kowal: W tej sprawie zeznania są rozbieżne. Rząd mówi, że chodzi o chorobę pilota. Myślę, że rząd ma poczucie, że musi coś zrobić - tak jak w szkole, jak się nie pójdzie na kilka lekcji, to się czuje, że musi się coś zrobić. Zresztą do przewidzenia było, że coś się będzie działo, bo poseł Palikot wystąpił w zeszłym tygodniu. Brakuje międzynarodowych sukcesów rządu. W wygranej z Czechami raczej nie było udziału rządu. Mnie w tym wszystkim najbardziej niepokoi to, że to przecież dałoby się łatwo uleczyć, wystarczyłoby spotkanie prezydenta z premierem. To, co robi premier to bezprecedensowy atak na głowę państwa. Minister Nowak mówił o biurze podróży, minister Sikorski uciekł się do kpiny. Wszystkim zabrakło opamiętania i najwyższy czas powiedzieć sobie: stop.
Igor Janke: W tej kwestii nie ma sporu, prezydent chce uczestniczyć w szczycie, ale z tradycji wynika, że prezydent niekoniecznie w takich spotkaniach uczestniczy.

Paweł Kowal: Ale jest taka możliwość, to zależy od wewnętrznego ustalenia w Polsce.

Igor Janke: Dlatego pytam z jakich powodów prezydentowi tak na tym wyjeździe zależy.

Paweł Kowal: W tym wypadku po szczegółową odpowiedź proponuję rozmowę z kimś z kancelarii prezydenta. Pan prezydent brał udział w ustaleniach Rady Europejskiej w ostatnich latach, ostatnie kilka miesięcy pokazały, że posiada odpowiednie przygotowanie i kompetencje. To jest dla Polski lepiej niż gorzej.

Igor Janke: Ale główna myśl jest taka, że politykę zagraniczną prowadzi rząd.

Paweł Kowal: Ale inna myśl mówi, że prezydent jest najważniejszą osobą w państwie i bezpieczeństwo też leży w jego kompetencjach. Tu nie ma przedmiotu sporu: w ogóle byśmy o tym nie rozmawiali od tygodnia. Polska ma prawo dokonać wewnątrz rozstrzygnięcia - w zależności od sytuacji, tematyki.

Igor Janke: Ale zgodzi się pan z tym, że prezydent naruszył niepisaną umowę, jaka do tej pory funkcjonowała, którą opisywał pan wcześniej.
Paweł Kowal: Nic takiej reakcji nie usprawiedliwia, zwłaszcza, że prezydent nie naruszył żadnej umowy. Ostatnio było to przedmiotem ustaleń i prezydent w spotkaniach uczestniczył.

Igor Janke: Ale przy następnym szczycie NATO Donald Tusk powie, że chce uczestniczyć w szczycie. Jak pan to wtedy skomentuje?

Paweł Kowal: Myślę, że w przypadku moich wypowiedzi, będzie można użyć tych samych. Ja nie widzę przeszkód, żeby panowie razem występowali na szczytach NATO, zresztą wczoraj mówił o tym minister Kownacki.

Igor Janke: A czym to się może skończyć w Brukseli?

Paweł Kowal: Zakończy się tym, że prezydent i premier będa siedzieć obok siebie jako członkowie polskiej delegacji.

Igor Janke: A kto będzie się wypowiadał?

Paweł Kowal: Pewnie w zależności od agendy.

Igor Janke: Co się dzieje w pańskiej partii? Ludwik Dorn, Przemysław

Gosiewski... Co się dzieje w środku?

Paweł Kowal: Myślę, że nie zaspokoję pańskiej ciekawości powodowanej żądzą sensacji.

Igor Janke: Żądzą wiedzy, panie pośle.

Paweł Kowal: Przywykliśmy już, że raz na miesiąc, półtora jest takie medialne trzęsienie ziemi, które polega na tym, że ktoś jakąś informację spreparował. Od tego jest może ciekawiej, ale nie wiem, czy lepiej dla mojej partii. Nie sądzę, żebym mógł pana uszczęśliwić jakimś dodatkowym zdaniem.

Igor Janke: A jak pan sądzi, że Ludwik Dorn powinien zostać w partii?

Paweł Kowal: Panie redaktorze, wszystkie spory tzreba gasić. Jeśli pan mnie pyta o moje zdanie, to ja zawsze jestem za tym, żeby szukać rozwiązania do momentu kiedy to jest możliwe.

Igor Janke: To jeszcze raz: powinien zostać czy nie?

Paweł Kowal: Gasić trzeba spory i starać się o zgodę dopóki to jest możliwe.

Igor Janke: A pan nie zostanie następcą szefa klubu?

Paweł Kowal:Nie wiedziałem, że zostanę intronizowany dzisiaj tutaj w Radiu TOK FM.

Igor Janke: Nie mam takiej władzy. A kto zastąpi Gosiewskiego?

Paweł Kowal: Nie ma takich nazwisk, nie ma takiej konieczności.


źródło: www.tok.fm