Aktualnosci
07/02/2010

II tura wyborów na Ukrainie


Kijów: "Odczuwa się większe napięcie, jednak jest to cecha właściwa dla drugiej tury w każdym państwie. Jest więcej informacji o przygotowywanych fałszerstwach, więcej emocji" - powiedział w rozmowie z PAP Paweł Kowal
Eurodeputowany podkreślił, że obserwatorów międzynarodowych najbardziej niepokoją zmiany ordynacji wyborczej, uchwalone przez Radę Najwyższą (parlament) Ukrainy zaledwie cztery dni przed wyborami.

"Krok ten wywołał poruszenie i nie był dobrym posunięciem" - zaznaczył Kowal.

Zmiany w prawie wyborczym ukraiński parlament przyjął w środę. Była to inicjatywa Partii Regionów Wiktora Janukowycza, który walczy o stanowisko prezydenta z premier Julią Tymoszenko.

Zgodnie ze zmienioną ustawą decyzje lokalnych komisji wyborczych będą prawomocne nawet w sytuacji, gdy nie będzie w nich kworum. Wcześniej potrzeba było do tego co najmniej 2/3 członków.

Parlament zdecydował także m.in., że w razie paraliżu prac lokalnej komisji wyborczej jej kompetencje może przejąć komisja okręgowa.

W odpowiedzi Tymoszenko opublikowała oświadczenie, w którym uznała, że uchwalone w parlamencie zmiany świadczą o tym, że Janukowycz nie wierzy w swe zwycięstwo wyborcze i szykuje się do fałszerstw.

W pierwszej turze wyborów prezydenckich 17 stycznia Janukowycza poparło 35,32 proc., a Tymoszenko 25,05 proc. wyborców. Ich obecne rankingi są nieznane, ponieważ zgodnie z ukraińskim prawem dwa tygodnie przed wyborami nie można publikować wyników sondaży przedwyborczych.